Reiki – skuteczna metoda leczenia czy efekt placebo?

Medycyna zachodnia i wschodnia to dwie zupełnie odrębne dziedziny. Na zachodzie to nauka, na wschodzie raczej sztuka czy też filozofia. Która z nich lepsza? Trudno odpowiedzieć, ponieważ z jednej strony okcydentalny świat stawiający na nowe technologie i ciągły rozwój nauki, również w sferze medycyny, osiąga niesamowite rezultaty. Z drugiej strony trudno zaprzeczyć oczywistym stwierdzeniom, że podczas kuracji najgroźniejszych chorób – a przyznają to sami lekarze medycyny – ogromną rolę odgrywa stan ducha pacjenta. Wydaje się, że coraz częściej – choć nie bez sceptycyzmu – my, przedstawiciele świata zachodniego zaczynamy uchylać drzwi dla metod alternatywnych, jak reiki. Wciąż więcej powstaje centrów terapii reiki, gdzie zrozpaczeni ludzi łapią się ostatniej deski ratunku i upatrują uwolnienia od choroby w energii ciała i wszechświata. Nie jest to zaskakujące, że w sytuacjach podbramkowych ludzie chwytają się wszelkich metod. Jednak zaskoczenie może budzić fakt, że pomimo braku żelaznych dowodów skuteczności medycyny wschodu, coraz więcej przedstawicieli medycyny zachodniej zapisuje się na drogie kursy reiki czy pozostałych metod leczenia alternatywnego i za pozwoleniem swoich zwierzchników wykorzystuje tam zdobytą wiedzę do leczenia pacjentów. Naukowych dowodów brak a jednak efekty są. Czym więc jest reiki: metodą leczenia czy takim wpływaniem na mózg pacjenta, że zaczyna on wierzyć w powodzenie terapii i faktycznie chory zdrowieje siłą woli?

error: Content is protected !!